poniedziałek, 10 grudnia 2012

~ Prolog.

Tak, wszystkie cienie wokół nas to demony. Kilka miesięcy temu znalazłam dziennik, nieżyjącej już, mojej babci. To był dla mnie wstrząs. Kto by tylko pomyślał, że praktycznie nigdy nie jesteśmy sami. Idąc w słoneczny dzień, z uśmiechem na ustach, za nami ciągnie cię ciemny, niepozorny demon. Ktoś powiedziałby "Przecież one nic nam nie robią, nawet nie odczuwamy ich obecności". No właśnie. Są nieszkodne, do czasu. Do momentu aż ktoś nie zmusi ich do czynienia zła, bądź też nie zaczną się naprawdę nudzić. Od tamtego czasu to moja prawdziwa tajemnica. Długo nie mogłam oswoić się z tą wiedzą, ale wytrwale przestudiowałam dziennik ukochanej babci. Wyraźnie chciała żebym go znalazła i tak się też stało. Moja mama, ani też przyjaciółki nie mają o tym zielonego pojęcia. I niech tak zostanie, przynajmniej na razie. Z tego co jak do tej pory się dowiedziałam, istnieją przeróżne rodzaje demonów. Jedne są przyjazne, o ile można nazwać tak istotę rodem z piekieł. Bynajmniej szukają jedynie niegroźnej rozrywki, błąkając się po tym świecie. Inne jednak wolałabym omijać szerokim łukiem. Staram się o nich w ogóle nie myśleć. Najgorsze jest to, że nigdy nie wiemy jaki rodzaj demona czai się obok nas. Ludzie są tak bardzo bezbronni, dlatego nie mogę pozwolić aby ta tajemnica wyszła na jaw. Zbyt dużo paniki zasiałaby ta informacja. Albo nie zdziwiłabym się gdyby uznali mnie za wariatkę. W każdym bądź razie trzymałam i będę trzymać buzię na kłódkę.
Każdego wieczora zastanawiam się skąd babcia posiadała takie informacje. I dlaczego chciała abym to właśnie ja je po niej dostała? Dlaczego na przykład nie opowiedziała wszystkiego mojej mamie? Tak wiele pytań pozostawało bez odpowiedzi... Jednak ja, Alex Radley, mam zamiar znaleźć na nie odpowiedź i przy tym samym pilnować mojej tajemnicy.



~ * ~
Jeżeli przeczytaliście prolog i mój własny pomysł się Wam spodobał to zostawcie tutaj po sobie jakiś ślad i dajcie znać jeżeli chcecie być informowani o nowych rozdziałach. Tak jak wspomniałam opowiadanie jest wymyślone wyłącznie przeze mnie, nie opieram się na żadnej książce czy też filmie. Chętnie przyjmę Wasze uwagi, które dadzą mi trochę do zastanowienia. Po prostu jeżeli nie będzie Wam się podobało, nie będę dalej prowadzić tego bloga. Opinia i dalsze losy tego miejsca zależą teraz od Was. ;-)